"Pomysł się zrodził pewnego popołudnia. Przyjechałem odwiedzić Marcina w jego firmie, a on do mnie: „Dobrze że jesteś! Mam tysiąc spraw do obgadania!” No to cierpliwie słucham, a Marcin rzuca propozycję aby jechać na motocyklach do Afryki. Tak się właśnie zaczęło, potem to już tylko pełna adrenaliny przygoda…"
Seweryn Drożdż
"Afryka jest ze mną od zawsze. Dziecięce marzenia w końcu się spełnią :) A dlaczego na motocyklu??? Bo nie przepuszczę takiej przygody!!! i ... nie puszczę męża samego ...
z kolegą ;)"
Ewelina Drożdż
"Bywa tak, że mimo wrażenia ogólnego spełnienia, zaczynamy mieć, niejasne początkowo, poczucie, że czegoś nam brakuje. Wtedy wsiadam na motor, zakładam rękawice, kask i zaczynam kolejną przygodę.
Bardziej doświadczeni uważają, że przeczytanie nawet miliona książek, nie daje tyle co przejechanie na motorze jednej mili. Ja staram się znaleźć czas i na czytanie książek i na kolejne mile... Bo mi jest ciągle mało, bo ja chcę wciąż więcej, bo ja wciąż próbuję dalej. I tak powstał projekt Gambia 2010. Ale przyznam, że na początku to był tylko projekt Maroko, potem projekt Sahara, projekt Mauretania i w końcu projekt Dakar ... a potem okazalo się, że tak blisko jest Gambia.
I wtedy postanowiliśmy, że będzie wszystko : Maroko, Sahara, Mauretania, Senegal i w końcu Gambia i jeszcze Mali . I miałem jeszcze to szczęście, że spotkałem Seweryna i Ewelinę, którzy nie dość, że też mają ogromną chęć na przygodę, to jeszcze z prawdziwie stoickim spokojem znoszą moje kolejne pomysły .... "
Marcin Haladyn
p.s. a Burkina Faso jest bardzo blisko Mali...."
Witamy na stronie Motocyklowej Wyprawy do Gambii
Otwarty list do sponsorów
Dzień dobry,
Chciałbym zaprosić Państwa firmę do udziału w wyprawie motocyklowej "Gambia 2010" . Wyprawa rozpocznie się 19 czerwca 2010. W ciągu 30-35 dni na motocyklach Honda Varadero 1000 przejedziemy ponad 22 tys km przez całą Europę i znaczną część Afryki. Trasa do Gambii wiedzie przez Polskę, Słowację, Węgry, Chorwację, Słowenię, Włochy, Monako, Francję, Andorę, Hiszpanię, Gibraltar (terytorium Wielkiej Brytanii), Maroko, Saharę zachodnią, Mauretanię i Senegal .Metę wyznaczyliśmy w miejscowości Soma w Gambii. Droga do domu to przejazd przez Gambię, Senegal, Mali, Mauretanię , Saharę zachodnią, Maroko ( w planach cześć górska ), Gibraltar, Hiszpanię, Portugalię, ponownie Hiszpanię, Francję, Szwajcarię, Liechtenstein, Niemcy, Austrię, Słowację aż do Polski. Przed nami zatem 22 kraje i zapewne wiele przygód.
Dokładna trasa, z planowanymi atrakcjami, będzie opisana na naszej internetowej stronie. Tam także pojawiać się będą informacje z przygotowań do podróży, zdjęcia motorów i ekwipunku. Od pierwszego dnia naszej wyprawy będziemy pisać dziennik podróży i w miarę możliwości technicznych umieszczać go jako relację "na żywo" wraz ze zdjęciami z drogi na stronie www.
Postaramy się także, aby relacje z wyjazdu były zamieszczone w serwisach internetowych o tematyce motocyklowej i podróżniczej. Jesteśmy przekonani, że uda nam się zainteresować naszą podróżą także radio i telewizję.
Nie ukrywamy, że pomocne w naszych planach byłoby wsparcie sponsorskie.
Poszukujemy firm, które chciałyby zareklamować swoje produkty, usługi czy markę w sposób efektowny, ale też niebanalny. Nasza podróż daje taką możliwość!
Logo marki bądź nazwa firmy może znaleźć się na motocyklach, kufrach, koszulkach czy też osprzęcie którego będziemy używali. Jeśli przekażą Państwo nam sprzęt możemy go przetestować, a informacje o nim przekazane byłyby w relacjach z drogi.
Dodatkowo do dyspozycji sponsorów oddajemy powierzchnię reklamową na tworzonej stronie projekt Gambia 2010. Dzięki podpisanej umowie z największą w Polsce firmą świadczącą usługi darmowego hostingu stron internetowych, informacje o naszym serwisie www.Gambia2010.com , a w tym i o sponsorach, dotrą do ponad 400 000 użytkowników Internetu.
Jesteśmy otwarci na wszelkie propozycje i sugestie z Państwa strony.
Wierzymy, że współpraca może przynieść wymierne korzyści dla obu stron.
Ewelina Drożdż , Seweryn Drożdż, Marcin Haladyn
Gdzie jedziemy i dlaczego?
Nasza wyprawa kieruje swojego drogi do Gambii, do małej wioski położonej nad samym brzegiem rzeki Gambia. Ta wioska to Soma. Jedziemy tam aby odwiedzić polską misje katolicką prowadzoną przez naszą przyjaciółkę siostrę Elżbietę Blok. To już 15 lat jak siostra Elżbieta jest na czarnym lądzie.
Po przyjeździe do Gambii siostry rozpoczęły pracę od zorganizowania szkółek, tzw. nursery schools, w kilkunastu miejscowościach w buszu. Musiały zadbać zarówno o remont i przystosowanie pomieszczeń dla szkółek, jak i o przygotowanie odpowiednich osób miejscowych na nauczycieli. Zaraz też okazała się konieczną troska o dożywienie dzieci, stąd staranie sióstr o uzyskanie sponsorów z krajów pozaafrykańskich. Zlecono siostrom także troskę o przygotowanie miejscowych nauczycieli religii dla szkół oraz czuwanie nad pełnieniem przez nich tego obowiązku. Równolegle do tej pracy siostry od początku udzielały pierwszej pomocy medycznej i pielęgniarskiej miejscowej ludności, szczególnie dzieciom.
Wkrótce po przybyciu do Gambii siostry zaczęły także pracę dla tamtejszych kobiet, gromadząc je na spotkania lekcyjne higieny, żywienia i opieki nad dziećmi, gotowania, szycia, uprawy roślin.